replica watches for sale: fake hublot watches and replica cartier.
Klub Dyskusyjny Myśli Politycznej W Ursusie - Artykuł 35
O nas


Czym jest klub

-Regulamin

-Skład zarządu

-Założyciele Klubu

-Historia Klubu

-Kontakt
   
Działalność

-Cele Klubu

-Artykuły

-Archiwum - spotkania

-Archiwum inne rzeczy
Artykuł 35

(tłumaczenie z języka węgierskiego)

Audycja pt. ‘Ojciec Tadeusz Rydzyk a sprawa węgierska’ nadana dnia 22 października 2012 na falach węgierskiego katolickiego radia Św. Stefana to wywiad przeprowadzony przez Redaktora Andrása Molnára ze Stanisławem Skoczkiem

Molnár András: Naszym dzisiejszym gościem jest Pan Stanisław Skoczek znany niezależny analityk społeczno – ekonomicznym specjalizującym się w problematyce Węgier, Polski i Szwecji. Absolwent warszawskiego SGH, biegle władający czterema językami obcymi.

Molnár András : Co wydarzyło się w Warszawie w dniu 29 września 2012

SS.: W Warszawie odbyła się demonstracja pod hasłem: ‘Obudź się Polsko’

Molnár András: Co było celem tej demonstracji?

SS.: Głównym celem było zademonstrowanie poparcia dla katolickiej telewizji Trwam w

związku z odrzuceniem przez polska Krajową Radę Radiofonii i Telewizji wniosku

koncesyjnego o umożliwienie nadawania na platformie cyfrowej.

Drugim celem manifestacji, było okazanie sprzeciwu przeciwko wprowadzeniu przez obecny

rząd PO zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn podwyższonego do 67 lat wieku

emerytalnego.

Trzecim elementem tej demonstracji było wykazanie przez partie prawicowe jak i ich

zwolenników niezadowolenia z rządów PO.

Molnár András: Co to za partia PO?

SS: Jest to obecnie rządząca partia posiadająca koalicyjną większość w parlamencie i praktycznie we wszystkich samorządach kraju. W Polsce istniała partia o nazwie Unia Demokratyczna, a później przyjęła nazwę Unii Wolności tzw. UW. Partia ta przedstawiała program praktycznie identyczny jak węgierscy Wolni Demokraci (SZDSZ). Co jest ciekawe również życiorysy polityków polskiej UW i węgierskiej SZDSZ były w wielu wypadkach łudząco do siebie podobne. W Polsce formuła UW się wyczerpała i większość polityków UW przeszła do nowopowstałej rzekomo liberalnej PO, a pozostali niezdecydowani z UW obecnie w większości z PO sympatyzują. W UW był obecny premier Donald Tusk (PO), również z UW do PO przeszedł obecnie urzędujący Prezydent Komorowski, Członkiem UW był Juliusz Braun obecny Prezes państwowej telewizji polskiej, jak również szef obecnej polskiej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jan Dworak który był członkiem UW, a później PO.

Na Węgrzech SZDSZ też zniknęło, ale to raczej zasługa politycznych umiejętności Viktora Orbana.

Molnár András: Na Węgrzech partia mająca program jak SZDSZ, czy polskie UW nazywa się partią socliberalną?

SS: Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk nazywa ją opcją liberalno-lewicową. Tak czy siak ta opcja rządzi krajem, posiada większość i z tą opcją sympatyzuje zdecydowana większość


mediów w Polsce, a polska Krajową Radę Radiofonii i Telewizji pod przewodnictwem Pana Dworaka (dawne UW i PO) odmówiła miejsca na platformie cyfrowej katolickiej telewizji Trwam

Andreas: W Polsce w kraju gdzie 96% osób deklaruje się jako katolicy?

SS: Przeciwko tej decyzji KRRIT podpisało się prawie i 2,5 miliona obywateli. Władza pozostaje niewzruszona. W telewizji widzieliśmy relację jak zapytany przez dziennikarkę prezydent Komorowski (dawna UW i PO) o ocenę tej decyzję powiedział tylko, iż została ona wydana zgodnie z obowiązującym prawem i tyle.

Czy pamięta Pan panie Redaktorze histerię jaka rozlała się na całą Europę podsycana histerycznie przez media socliberalne gdy parlament węgierski uchwalił tzw. Ustawę medialną? Jak podkreślił w rozmowie ze mną twórca ustawy dr. Kovacs Zoltan histeria wybuchła gdy ustawa jeszcze nie była przetłumaczona z języka węgierskiego.

Molnár András: Lewicowe media bardzo nagłośniły przybycie z Polski do Budapesztu (15 marca 2011) Adama Michnika na obchody Święta Narodowego i zgodnie z tym co podaje agencja DPA Adam Michnik napominał Viktora Orbana, iż nie można mówić o wolności w kraju w którym niszczona jest wolność mediów gdyż to unicestwia demokrację i prowadzi do dyktatury’.

SS: W tym samym duchu co wypowiedź Michnika opublikowała swój artykuł Pani Anna Applebaum żona obecnego Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego (PO) w Washington Post pod tytułem ‘Putanizacja Węgier’

I co się finalnie okazało, iż Komisja Europejska w tej kilkuset stronnicowej ustawie doszukała się 4 (słownie czterech) nieprawidłowości, które zostały usunięte. A ile było krzyku i oskarżeń wobec Orbana, które wytoczyło światowe lobby socliberalne poczynając od faszyzmu, poprzez dyktaturę na rzekomym antysemityźmie kończąc, co jest typowym wachlarzem pseudo argumentów lobby socliberalnego.

Ja w 100% zgadzam się z Adamem Michnikiem i szanuję jego troskę o zachowanie norm demokratycznych tylko dlaczego jego przestrogi mają dotyczyć wyłącznie Orbana, a nie mają się odnosić do obecnej sytuacji w Polsce? Dlaczego mamy stosować różne miary?

Kolejny przykład. Komisję Europejską bardzo interesuje los koncesji na nadawanie liberalnej stacji radiowej Klub Radio tutaj na Węgrzech. Kiedy na konferencji prasowej zapytano Panią Komisarz Neelie Kroes dlaczego Komisja Europejska nie bierze w obronę Telewizji Trwam odpowiedziała rozkosznie, iż jest to wewnętrzna sprawa Polski. Stosując tę samą miarę to czy sprawa Klub Radio nie jest wewnętrzną sprawą Węgier?? Po namyśle Pani Komisarz stwierdziła, że jednak na Węgrzech pod rządami Orbana zagrożone są prawa do wolności oraz demokracja czego przykładem są koncesyjne problemy węgierskiego Klub Radio. No to ja już nie rozumiem Pani Komisarz? To identyczne problemy Telewizji Trwam w Polsce nie stanowią już zagrożenia do prawa do wolności i demokracji szczególnie w obliczu faktu gdy lansujący się na europejczyka i kulturalnego salonowca premier Tusk (dawne UW dzisiaj PO) nazywał z trybuny polskiego Sejmu w arogancki sposób ludzi sympatyzujących w Polsce z Radiem Maryja i Telewizją Trwam ‘moherowymi beretami’.

Mogę bez przesady stwierdzić, iż Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk i Orban Viktor przechodzą tę samą nazwałbym drogę krzyżową. Kochani nie zapominajmy jednak, że po Golgocie i ukrzyżowaniu przychodzi zwycięstwo nad szatanem.


Molnár András: Ile osób uczestniczyło w demonstracji?

SS: To bardzo dobre pytanie Panie Redaktorze, gdyż tym samym wskazujemy na kolejny wspólny mianownik dotyczący ojca Dyrektora i rządu Orbana. Mógłbym Pana się zapytać ile ludzi uczestniczyło w wiecu poparcia dla rządu Orbana w styczniu 2012 w Budapeszcie. Według Socliberlanej telewizji ATV czy liberalnej gazety Nepszabadsag było to 30 tysięcy, a tak naprawdę było to pół miliona ludzi. W odniesieniu do polskiej demonstracji padały identyczne zafałszowane liczby tzn. polskie media liberalne mówiły o 30 tysiącach demonstrujących kiedy tak naprawdę ilość uczestników oblicza się na pół miliona. Bez żadnej przesady można powiedzieć, że była to największa manifestacja w Polsce po wojnie. Do tego należy przypomnieć, iż jest to druga demonstracja poparcia dla Telewizji Trwam w kwietniowej wzięło udział 120 tysięcy osób.

Molnár András: Dlaczego tak ważne jest, by telewizja Trwam otrzymała miejsce na platformie cyfrowej?

SS: Istnieją dwie główne przyczyny. Pierwsza zupełnie prozaiczna to fakt, że niedługo sygnał telewizyjny nie będzie nadawany w sposób tradycyjny tylko za pomocą sygnału cyfrowego. Tak naprawdę to jest walka o być, albo nie być Telewizji Trwam.

Drugi czynnik to fakt, iż w Polsce przeprowadzana jest zmasowana akcja antykościelna na niespotykaną skalę. Proszę sobie wyobrazić, że znany na świecie tygodnik Newsweek w edycji polskiej na okładce umieszcza dwóch całujących się księży tytułując okładkę ‘Seks po Bożemu’ z dopiskiem, iż kościół potępia gejów, a toleruje homoksięży. Fundacja Wolności od Religii wraz z nowym rokiem akademickim rozwiesiła billboardy ‘Nie zabijam, Nie kradnę, Nie wierzę’ które mają za zadanie pokazać, iż można być dobrym człowiekiem nie wierząc w Boga. Drugi rodzaj billboardów to billboardy o treści ‘Nie wierzysz w Boga nie jesteś sam’. Wyprodukowano również koszulki z nadrukiem o takiej treści. Polskie media liberalne starają się szczególnie młodzieży pokazać, nagłośnić iż ich idole telewizyjni wybierają agnostyczny tryb życia. Znana aktora Renata Dancewicz ogłosiła, iż chce wystąpić z kościoła oraz popiera ruchy proaborcyjne. Poświęcono tej deklaracji bardzo dużo uwagi w mediach każdego typu. Znany showmen i celebryta Kuba Wojewódzki w swym programie talk show powiedział, że ‘religia jest potrzebna człowiekowi jak rybie ręcznik’.

Molnár András: Czy to ten sam Wojewódzki, który raczył słuchaczy niewybrednymi żartami o Ukrainkach. Było o tym głośno również w mediach węgierskojęzycznych na Rusi Zakarpackiej?

SS: W programie radiowym raz z kolegą Figurskim w niewybredny sposób żartowali sobie z ciężkiej pracy wielu tysięcy Ukrainek, które pracują w Polsce jako sprzątaczki, mówiąc otwarcie o możliwości dopuszczenia się na nich gwałtu. Zdarzyło się, że Pan Wojewódzki na początku prowadzonego przez siebie programu wniósł tacę pełną odchodów w które były powtykane polskie flagi narodowe. Przez niektórych został on okrzyknięty twarzą polskiej prezydencji w EU. Faktem jest, że powierzono mu reżyserie wielkiego koncertu inaugurującego polską prezydencję w EU pod przewodnictwem rządu PO . Wielokrotnie demonstrował swoją sympatię do rządzącej PO i wielokrotnie podkreślał swą antypatię do partii opozycyjnej PIS pod przewodnictwem Jarosława Kaczyńskiego. W takich to warunkach Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk jako wierny sługa Boży nie może pozostać obojętny i musi przeciwstawić się agresywnej fali ateizmu. Proszę pamiętać, iż


oprócz telewizji Trwam, Ojciec Dyrektor patronuje katolickiej szkole wyższej w Toruniu jak również słynnemu Radiu Maryja, które szczególnej opiece Boga polecał Papież Jan Paweł II mówiąc: ‘Ja Panu Bogu dziękuję codziennie za to, że jest w Polsce takie radio i że się nazywa Radio Maryja’.

Molnár András: Jakie są dalsze losy batalii o koncesję dla Telewizji Trwam?

Oficjalnie na razie pozostaje odwoławcza droga sądowa. Obecna Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji odrzuciła wniosek koncesyjny. Telewizja Trwam odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który co prawda oddalił skargę Telewizji Trwam, ale jeden z sędziów Sędzia Andrzej Wieczorek wniósł zdanie odrębne do wyroku, w którym podzielił stanowisko Telewizji Trwam co do jego zdaniem błędów popełnionych w wydaniu odmowy koncesji przez KRRiT. Kolejnym krokiem będzie odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Molnár András: Jakie błędy zdaniem sędziego Wieczorka popełniła KRRiT?

Sędzia Wieczorek generalnie konstatował, iż podmioty były traktowane nierówno. Wskazał on na wiele uchybień:

1)            Sędzia wskazywał, że w trakcie procesu przyznawania koncesji wnioski powinny być rozpatrywane w tym samym czasie i niedopuszczalnym jest, by jakiemuś podmiotowi pozwolono w czasie postępowania zmieniać treść oferty koncesyjnej, co według sędziego miało miejsce i konkurenci Telewizji Trwam uzupełniali wnioski koncesyjne podczas postępowania.

2)     Sędzia Wieczorek wskazywał, że jeden z podmiotów, który otrzymał koncesję wskazał obroty na rachunku za ostanie 3 miesiące, a miał obowiązek wskazać za ostatni rok i rachunek posiadał dłużej niż rok.

3)            Sędzia Wieczorek wskazał, że jedna ze spółek zawarła umowę pożyczki bez koniecznej zgody Rady Nadzorczej

4)     Niektóre podmioty zakładały z góry (co dziwne), iż rata koncesyjna zostanie rozłożona, co jest zdaniem Sędziego Wieczorka niezgodne z prawem gdyż opłata koncesyjna jest podatkiem, o którego rozłożenie na raty można wnioskować dopiero po otrzymaniu koncesji. Czyli najpierw trzeba dostać koncesję, a dopiero później wnioskować o rozłożenie na raty, ale to nie dzieje się to automatyczne i takiej zgodny można po prostu nie dostać

5)            Sędzia Wieczorek wskazywał dalej, iż niektóre podmioty zamiast posiadać kredyt, lub inne zabezpieczenie posiadały jedynie deklarację, iż bank może udzielić im kredytu, W jednym wypadku doszło do takiego jak wskazuje Sędzia Wieczorek absurdu, że wyłącznie zapewnienie Prezesa jednej ze Spółek o jej rzekomych możliwościach finansowych potraktowano jako gwarancję realizacji zobowiązań finansowych podjętych w związku z otrzymaniem koncesji.

Nie chciałbym dalej wchodzić w niuanse prawne, ale sami Państwo widzą, już tylko powyżej przytoczone uwagi sędziego Wieczorka są dosyć poważne.

Zupełnym kuriozum jest to, iż jak wykazuje Sędzia Wieczorek wyliczono jakiś wskaźnik zadłużenia Fundacji Lux Veritas właściciela Telewizji Trwam na poziomie 3,33. Wobec pozostałych podmiotów nie wyliczano tego wskaźnika zadłużenia. To chyba skandal.


Telewizja Trwam działa już wiele lat bez żadnych dotacji państwowych, a zysk Fundacji Lux Veritas będącej właścicielem Telewizji Trwam wyniósł w roku 2009 wynosił około 2 milionów dolarów, a w 2010 ponad milion dolarów. Dodatkowo do wniosku koncesyjnego dla Telewizji Trwam dołączono dokumenty świadczące o dysponowaniu znacznymi środkami pieniężnymi zdeponowanymi na lokatach terminowych o dużych wartościach, a mimo to koncesji nie przyznano. Jednocześnie jest faktem, iż jedna ze spółek, która uzyskała koncesję jako swój majątek miała wyłącznie tą koncesję i nic więcej. Pozostawiam powyższe fakty do oceny słuchaczy

Molnár András: Czy uzyskał Pan poparcie ze strony Węgrów?

SS: Moi znajomi Węgrzy z obecnych Węgier jak również z południowej Słowacji, Rusi Zakarpackiej, czy Siedmiogrodu ze zrozumieniem i trwogą przyjęli wiadomości nt. Telewizji Trwam. Zrodziło się wiele pomysłów które można wdrożyć w życie np. zbieranie podpisów poparcia na plebaniach w węgierskich kościołach, parafiach, zainteresowanie sprawą Telewizji Trwam odpowiednich biskupstw, organizacja wycieczek poparcia z terytorium całych Wielkich Węgier, włączenie w akcję polityków Fideszu wszystkich szczebli etc. Potencjał jest więc ogromny.

My, Polacy nosimy w sercach ogromną wdzięczność dla narodu węgierskiego gdyż Węgrzy przychodzili nam z pomocą w najtrudniejszych chwilach. Wspomnę najpierw o roku 1920 i słynnej Bitwie Warszawskiej nazwanej przez historyków osiemnastą najważniejszą bitwą w dziejach ludzkości. Nota bene została ona ostatnio zekranizowana przez znanego polskiego reżysera Jerzego Hoffmanna. Polska pozostała wtedy sama przeciwko hordom rosyjskich komunistów, którzy przez Polskę chcieli wzniecić płomień rewolucji w całej Europie. Tylko Węgrzy zbrojnie wspomagali Polaków. Austryjacy i Niemcy odmówili pomocy. Francja wysłała wyłącznie ekspertów wojskowych. Słowaccy kolejarze przyspawywali koła pociągów do szyn tak, by broń nie dotarła do Polski. Czesi wykorzystując beznadziejne położenie Polski oraz fakt pełnego zaangażowania polskich wojsk przeciwko komunistycznej Rosji przyłączyli definitywnie do Czech tzw. Obszar Śląska Cieszyńskiego, zamieszkałego w zdecydowanej większości przez Polaków. Obszar ten na krótki okres wrócił do Polski tuż przed wybuchem II Wojny światowej na podstawie I Porozumienia Wiedeńskiego (tzw. Elso Becsi Dontes) i niezłomnej postawie Włochów, którzy byli gorącymi stronnikami tak Węgrów jak i Polaków.

Molnár András: Mówiąc Czesi ma Pan na myśli zapewne Masaryka

SS: Masaryk w latach 30tych wypowiedział znamienne słowa (z których jako intelektualista

szybko się wycofał), iż największym zagrożeniem dla pokoju w Europie

-po pierwsze był tzw. Korytarz gdański czyli obszar Polski, który oddzielał w okresie między

wojennym Prusy Wschodnie od Niemiec

-a drugim zagrożeniem dla pokoju wg. Masaryka były Węgry

Chciałbym uzmysłowić słuchaczom, że ojciec Masaryka, nie był Czechem, tylko Słowakiem, a dokładniej słowackim chłopem pańszczyźnianym zmuszonym odrabiać pańszczyznę na rzecz obszarników. Sam Masaryk, z zażenowaniem wspominał, iż jego ojca Słowaka najbardziej interesowały w Pradze, dyszle, koła wozów, podkucia koni, zaprzęgi, powozy i karety.


Masaryk panicznie bał się referendum na Śląsku Cieszyńskim, bo wynik był z góry przesądzony na korzyć Polski, więc Czesi wykorzystali moment na ostateczną aneksję tej ziemi, gdy osamotniona Polska wykrwawiała się w wojnie z komunistyczną Rosją. Przenosząc to na grunt Węgierski, czy Francja, lub jej sojusznik Rumunia pozwoliła by na przeprowadzenie referendum w kraju Seklerów, w Transylwanii? Oczywiście, że nie , bo wynik z góry byłby korzystny dla Węgrów.

Molnár András: I przyszedł rok 1939

SS: I znów tylko Węgrzy podali nam pomocną dłoń. Horthy od razu odmówił Hitlerowi udziału w napaści na Polskę. Węgrzy przyjmowali polskich uciekinierów, pomagali im w przedostaniu się na zachód Europy. Niemcy i Rosję połączył haniebny pakt o współpracy Ribentropp-Mołotow. Francja i Anglia nas zdradziła, bo kraje te nie wykonały swych zobowiązań sojuszniczych wobec Polski, czyli nie napadły od Zachodu na Niemcy. O dziwo bardzo przyzwoicie zachowała się Litwa, która nawiązała stosunki dyplomatyczne z Polską dopiero kilka miesięcy przed wybuchem, II wojny Światowej. Litwa przez cały okres międzywojenny nie chciała uznać przyłączenia do Polski Wilna w którym mieszkał ułamek procenta Litwinów, a Polacy wraz z Żydami stanowili ponad 90% ludności. Do wytyczania granicy polsko - litewskiej zamiast słupów używano np. snopków zboża. Jednak pod groźbami Polski oraz w wyniku konieczności przekazania w 1938 roku Niemcom strategicznego portu Kłajpeda (po niemiecku Memel) Litwni nawiązali stosunki dyplomatyczne z nami. Podczas napaści na Polskę Niemiec i ZSSR zachowali neutralność i mimo dotychczasowych napięć okazywali pomoc polskim uciekinierom. Zhańbiła się Słowacja, której wojska wbiły nóż w plecy samotnie broniącej się armii polskiej zajmując kilka polskich wsi na Orawie. Z punktu widzenia strategicznego nie miało to większego znaczenia, ale ogromny niesmak pozostał.

Molnár András: Czy jest jeszcze szansa na to by, by jednak zmienić decyzję KRRiT tak by Telewizja Trwam otrzymała miejsce na platformie cyfrowej?

SS: To wszystko zależy od dobrej woli lobby socliberlanego. W Polsce podobnie jak na Węgrzech z ludźmi reprezentującymi wartości socliberalne bardzo trudno się rozmawia i ich przekonuje. Z jednej strony deklarują oni bezgraniczną tolerancje (np. do grup mniejszości seksualnych), lecz z reguły nienawidzą ludzi o przeciwstawnych poglądach. Podonie jak na Węgrzech przyznanie się w Polsce do wyznawania wartości konserwatywnych i prawicowych jest przedmiotem kpin. Z naszymi braćmi socliberałami nie da się dyskutować, gdyż oni nie przyjmują żadnych argumentów, a sami nie potrafią podać kontrargumentow, bo ich tok myślenia wytyczają tzw. ‘autorytety moralne’, a mądrości tych autorytetów są po prostu przez nich bezmyślnie i bezrefleksyjnie powtarzane. Próba wymiany argumentów kończy z reguły zamiast rzeczowej dyskusji wysyłaniem adwersarza do szpitala wariatów, wyzywaniem od faszystów etc.

Poza tym (czego Węgrzy doświadczyli na własnej skórze) lobby socliberalne stosuje rożne miary do różnych spraw. Mówiliśmy już o nierównym traktowaniu przez Komisję Europejską sprawy Telewizji Trwam i węgierskiego liberalnego Klub Radio. Węgry mogą być ukarane za przekroczenie deficytu budżetowego przez Komisję Europejską, a np. Hiszpania już nie. Kolejny przykład. Swego czasu Prezydent Sarkozy polecił odesłanie autobusami z Francji do Rumunii grupy Romów. I to zrealizował. I co? I nic? Wie Pan co by się stało gdyby to zrobił na Węgrzech Orban? Może Pan być pewien, iż cała Europa już by wyła, iż na Węgrzech rodzi się faszyzm.


Pozytywne działania polityków nurtu prawicowo konserwatywnego często spotkają się ze wściekłą rekcją nurtu socliberalnego. Znów posłużę się przykładem z Węgier. Kościół katolicki na Węgrzech na coraz większych obszarach kraju podejmuje się trudu edukacji mniejszości romskiej. Jednak te wydawałoby się pozytywne działania są dla wielu solą w oku. Przykładem może być tutaj lewicowa Fundacja Dajmy Szansę Dzieciom z Rodzin Patologicznych i osoby ją reprezentujące, które wniosły pozew przeciwko miastu Nyiregyhaza oraz kościołowi katolickiemu z powodu faktu, iż kościół chce wznowić edukację Romów, która to edukacja została zawieszona w roku 2007. Zdaniem przedstawicieli fundacji ksenofobicznym jest fakt tworzenia szkoły dla mniejszości romskiej co automatycznie powoduje odizolowanie tej mniejszości od reszty społeczeństwa. Sama mniejszość romska nie składa żadnych zastrzeżeń wręcz przeciwnie opowiada się za taką szkoła gdy właśnie dzięki temu biedni romowie nie będą musieli posyłać swych dzieci do szkół znajdujących się wiele kilometrów od ich domostw na co wielu rodzin romskich po prostu nie stać. Nie można oprzeć się jednak wrażeniu, iż lewicową fundację boli fakt, iż młodzież romska będzie kształcona w duchu katolickim i te wartości zostaną tej młodzieży przekazane.

Molnár András: To sytuacja w starciu z lobby socliberalnym wydaje się być beznadziejna

SS: Kochani, jak naucza nas Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk nie odpowiadajmy nienawiścią na nienawiść. Przede wszystkim módlmy się, by Pan Bóg oświecił ciemności umysłów naszych socliberalnych braci.

Oni po prostu błądzą. Niech przesłaniem dla nich pozostaną słowa Ewangelii Św. Mateusza (Mat. 7:3-5): A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego. Amen

Licznik odwiedzin
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło