replica watches for sale: fake hublot watches and replica cartier.
Klub Dyskusyjny Myśli Politycznej W Ursusie - Artykuł 22
O nas


Czym jest klub

-Regulamin

-Skład zarządu

-Założyciele Klubu

-Historia Klubu

-Kontakt
   
Działalność

-Cele Klubu

-Artykuły

-Archiwum - spotkania

-Archiwum inne rzeczy
Artykuł 22

Jerzy Żyżyński

Brawo dla pana Jana Tomaszewskiego

Pan Jan Tomaszewski, nasz kiedyś najlepszy bramkarz, który, wszyscy pamiętamy, zatrzymał Anglie w drodze do Mundialu i dał na tej drodze miejsce polskiej reprezentacji, a potem był najlepszym bramkarzem tych igrzysk, grał w pamiętnej drużynie z Deyną, Latą, Gadochą, Lubańskim, Szarmachem, Gorgoniem i innymi znakomitymi polskimi piłkarzami pod wodzą wspaniałego pana Kazimierza Górskiego, teraz stwierdził, że nie chce, by w reprezentacji, w koszulce z białym orłem "grali jeden Francuz i dwóch Niemców, którzy grali już dla Francji i dla Niemiec" , bo oni "odbierają naszym, prawdziwym Polakom" miejsce w reprezentacji. I powiedział otwarcie, że nie będzie kibicował polskim piłkarzom na Euro, bo jego zdaniem "Koszulka z białym orłem jest profanowana".

To nie spodobało się, media znalazły kolejny pretekst, by atakować Prawo i Sprawiedliwość. I nie spodobało się kierownictwu klubu, które zdecydował o czasowym zawieszeniem pana Jana w prawach członka klubu Prawa i Sprawiedliwości i ukaraniu go naganą - wszystko z powodu ostrych wypowiedzi na temat piłkarzy w kadrze na Euro 2012, którzy mają podwójne obywatelstwo.

I pan Jan zachował się z klasą, przyjął to z pokora, powiedział, że nie zmieni to jego niezachwianej wierności klubowi, a trener jest najważniejszy – tym trenerem jest oczywiście prezes Jarosław Kaczyński. Ale, powiedział, że swej opinii nie zmienia i pozostaje przy swoim zdaniu.

Oto zachowanie i reakcja godna mistrza – to mi się podoba.

Ja mam do tych zawodów stosunek bardziej obojętny – bo najbardziej emocjonowała mnie piłka nożna tych wspaniałych (dla polskiej piłki nożnej) lat 70-tych, mimo wszystko chcę tych zawodników traktować jak swoich i życzę im sukcesu. Ale uważam, że pan Jan ma dużo racji i szanuje jego upór pozostawania przy swoim.

Bo czyż nie ma racji? Wyobraźmy sobie światowe mistrzostwa w ping-pongu. Jak wiadomo, najlepsi są Chińczycy. I przypuśćmy, ze Wielka Brytania wyasygnowała grubszą kwotę i namówiła najlepszą chińską zawodniczkę, by przyjęła obywatelstwo brytyjskie; drogą zawodniczkę namawiają na obywatelstwo hiszpańskie działacze sportowi kraju kastanietów i flamenco. Jest finał. Kto zdobędzie mistrzostwo świata w ping-pongu, Anglicy, Hiszpanie, czy może jednak Chińczycy?

Jak zawody mają charakter rywalizacji drużyn narodowych, to taka lipa z nadawaniem obywatelstwa przybyszowi z zewnątrz może się nie podobać wspaniałemu patriocie, który z orzełkiem na piersiach dla tej naszej ojczyzny zdobywał laury.

A że pan Jan ma niewyparzony język i wali prosto z mostu, co myśli – nie tylko o reprezentacji, ale i na przykład o tych przekrętach, jakie miały miejsce przy budowie stadionów czy autostrad – wszak prasa pisała o tym sporo, nic on nie zmyślił, to czyż nie ma do tego prawa? Fakt, wali co myśli i ostro, ale czyż nie jest też oczywiste, że do jego kultury bardzo wiele brakuje co poniektórym, których nazwisk nawet nie warto wymieniać?

 

Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Licznik odwiedzin
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło