replica watches for sale: fake hublot watches and replica cartier.
Klub Dyskusyjny Myśli Politycznej W Ursusie - Artykuł 3
O nas


Czym jest klub

-Regulamin

-Skład zarządu

-Założyciele Klubu

-Historia Klubu

-Kontakt
   
Działalność

-Cele Klubu

-Artykuły

-Archiwum - spotkania

-Archiwum inne rzeczy
Artykuł 3

Ewa Tomaszewskai Warszawa 02.12.2011
"Zagrożenie ubóstwem i wykluczeniem – najważniejsze kwestie społeczne polityki wobec osób starszych"

Wstęp
Godne życie w wieku starszym zapewniają:
- przestrzeganie prawa do godności,
- godziwe dochody,
- dostępność opieki lekarskiej,
- dostępność niezbędnych usług pielęgnacyjnych,
- dostępność usług w zakresie pomocy społecznej.
Zagrożenie ubóstwem i wykluczeniem społecznym osób w starszym wieku wynika z nieefektywności systemu emerytalnego, a także niewystarczających rozwiązań w zakresie pomocy społecznej zarówno wspierających dochody, jak i zapewniających usługi pielęgnacyjne. To ze strony państwa. Oczywistą jest potrzeba właściwych relacji w rodzinie, dzięki którym osoba starsza nie tylko będzie mogła liczyć na pomoc wszelkiego rodzaju, ale też nie dotknie jej samotność tak często prowadząca do stanów depresyjnych.
Obawy o niewydolność systemu emerytalnego wynikają głównie z załamania demograficznego. Należy pamiętać, że o dochodach przyszłych emerytów zadecyduje nie tylko praca nad konstrukcją systemu emerytalnego, ale co najmniej w równym stopniu właściwa polityka prorodzinna. Innym, tym razem pożądanym, powodem problemów finansowych systemu emerytalnego jest stałe wydłużanie się życia. Oznacza to, że składki wpłacane przez okres pracy zawodowej muszą wystarczyć na znacznie dłuższy okres życia na emeryturze, a zatem przyszłe świadczenie będzie niższe od oczekiwanego.
Reforma emerytalna - główne problemy
Do końca 1998 roku, polski system emerytalny bazował na solidarności międzypokoleniowej; był to tzw. system „pay as you go”. Środki ze składek, które płacili ubezpieczeni pracownicy, były przeznaczane na bieżące wypłaty świadczeń dla współczesnych im emerytów. Kondycja finansowa takiego systemu zależy od relacji między liczbą pracujących i płacących składki a liczbą ludności otrzymującej świadczenia emerytalne. Starzenie się społeczeństwa, a także wysoka stopa bezrobocia przez lata doprowadziły do wzrostu wysokości składki z 15% do 45%. Temu procesowi towarzyszył wzrost braku satysfakcji z poziomu świadczeń emerytalnych. Analizy demograficzne wskazują na wzrost zagrożenia niewypłacalnością systemu.
Od 1989 roku wskaźnik dzietności nie gwarantuje prostej zastępowalności pokoleń. W 2003 roku wskaźnik dzietności wynosił 1,22. Był najniższy w czasie ostatnich 50 lat. Obecnie wynosi 1,4. Prostą zastępowalność pokoleń gwarantuje wskaźnik dzietności na poziomie 2,1 do 2.15. Przewidywana długość życia wzrasta. Przeciętna długość życia wzrasta z każdym rokiem. To, oczywiście, bardzo dobrze, ale dla wydolności systemu emerytalnego to duża trudność. W okresie po roku 2020 ludność będzie się starzała w znacznie szybszym tempie (procentowo mniej będzie osób młodych, w okresie aktywności zawodowej, natomiast więcej będzie osób pobierających świadczenia emerytalne). W tej sytuacji potrzeba reformy systemu emerytalnego wydawała się nieunikniona.
W 1997 roku w Komisji Trójstronnej partnerzy społeczni podpisali porozumienie w sprawie reformy emerytalnej, a właściwie całego systemu ubezpieczeń społecznych. Sygnatariuszami byli: Konfederacja Pracodawców Polskich, dziewięć organizacji związkowych na poziomie krajowym i rząd.
Najważniejszymi ustaleniami co do reformy były:
- podział ryzyk ubezpieczeniowych,
- utworzenie indywidualnych kont dla każdego ubezpieczonego,
- w zależności od poziomu zagrożeń (głównie od liczby wypadków śmiertelnych i ciężkich i liczby osób pracujących w zagrożeniu) zróżnicowanie składki na ubezpieczenie od wypadków przy pracy i chorób zawodowych,
-w odniesieniu do systemu emerytalnego, poprawa jego kondycji finansowej poprzez dywersyfikację źródeł finansowania, tj. utworzenie systemu trójfilarowego: filar I – solidarności międzypokoleniowej, powszechny i obowiązkowy, filar II – kapitałowy, powszechny i obowiązkowy, filar III – kapitałowy, dobrowolny (pracownicze plany emerytalne),
-wykorzystanie dochodów z prywatyzacji na sfinansowanie utworzenia II filara systemu ubezpieczeniowego,
-zmiana systemu o zdefiniowanym świadczeniu w system o zdefiniowanej składce.
Nasz związek zawodowy, NSZZ „Solidarność”, przygotował projekt wprowadzenia ubezpieczeń od bezrobocia. Rząd nie przyjął tego rozwiązania, obawiając się wzrostu kosztów pracy.
Dlaczego “Solidarność” poparła tę reformę? Gwarantowała ona niższe świadczenia emerytalne, niż stary system. Stąd może to wyglądać dziwnie. Rzeczywistym powodem była obawa przed niewypłacalnością systemu emerytalnego w okresie największych problemów demograficznych.
W nowym systemie ubezpieczeniowym składki zostały podzielone pomiędzy poszczególne ryzyka:
- 19,52% na system emerytalny,
- 13,00% na system rentowy,
- 2,45% na ubezpieczenia chorobowe,
- 0,40 % - 8,12% na ubezpieczenia od wypadków przy pracy i chorób zawodowych.
Pracodawcy i pracownicy mieli płacić składki do systemu emerytalnego i systemu rentowego w równych częściach. Pracownicy mieli płacić składkę na ubezpieczenie chorobowe w całości. Natomiast pracodawcy wypłacali wynagrodzenie za pierwsze 35 (później 33) dni choroby. Pracodawcy płacą składkę na ubezpieczenie od wypadków przy pracy w całości.
By zapewnić zbliżone warunki finansowe osobom, przechodzącym na emeryturę w czasie wyżu demograficznego i tym, którzy przechodziliby na emeryturę w czasie niżu, utworzono Fundusz Rezerwy Demograficznej. 1% wpływów do systemu emerytalnego kierowany był do tego funduszu. Funduszem Rezerwy Demograficznej zarządza ZUS. Ta sama instytucja, która zarządza systemem “pay as you go”. Utworzono Otwarte Fundusze Emerytalne, inwestujące składki ubezpieczonych – zarządzane przez podmioty prywatne, Powszechne Towarzystwa Emerytalne. Składka na ubezpieczenia emerytalne została podzielona na dwie części. 7,3% zostało skierowane do Otwartych Funduszy Emerytalnych. To umożliwiło inwestowanie części składki na ubezpieczenie emerytalne. Ustawa o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych, przyjęta w sierpniu 1997 roku, przewidywała utworzenie dwóch typów funduszy: bardziej agresywne dla ludzi młodych, których pieniądze będą inwestowane przez wiele lat i zrównoważone dla osób starszych, bliżej przejścia na emeryturę. Powszechne Towarzystwa Emerytalne utworzyły 21 Otwartych Funduszy Emerytalnych. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych dała podstawę prawną utworzenia Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi. Jego zadaniem był nadzór finansowy nad Otwartymi Funduszami Emerytalnymi i pracowniczymi programami emerytalnymi. Zgodnie z ustawą powołano Komitet Doradczy UNFE (uczestniczyli w nim reprezentanci rządu, związków zawodowych i pracodawców). Nadzór profesjonalny i nadzór partnerów społecznych miały zapewnić niedopuszczenie do nieuzasadnionego wzrostu kosztów funkcjonowania II i III filara i zapobiec ew. nieprawidłowościom.
Wcześniej nie mieliśmy żadnych doświadczeń z tak potężnymi organizacjami finansowymi, jak Otwarte Fundusze Emerytalne. Tak więc bardzo trudno było przewidzieć ich siłę przekonywania i ich presję na decyzje polityków. W ciągu kilku lat ustawy, tworzące reformę emerytalną, zostały zmienione. Opłaty za zarządzanie funduszami emerytalnymi wzrosły. Okres, brany pod uwagę przy ocenie efektywności inwestowania funduszy emerytalnych, wydłużył się dwukrotnie. Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi już nie istnieje. Jego zadania realizuje skonsolidowany nadzór finansowy. Komitet Doradczy nie istnieje. To znaczy, że nie ma nadzoru ze strony partnerów społecznych, czyli tych, którzy płacą składki i tych, którzy będą otrzymywać świadczenia. Można się obawiać, że będzie to przyczyną przyszłych niższych świadczeń.
Celem reformy była wypłacalność systemu. Jego dwie części, ubezpieczenia chorobowe i ubezpieczenia od wypadków przy pracy i chorób zawodowych stały się wypłacalne. System rentowy w 2006 roku był blisko wydolności finansowej. Tego roku Parlament zdecydował o obniżeniu składki. Była to drastyczna zmiana, z 13% na 6%. Opinie ekspertów nie zostały wzięte pod uwagę. W krótkim czasie pojawiła się presja na obniżenie świadczeń. Oznacza to podwyższenie zagrożenia ubóstwem osób niepełnosprawnych.
Kryzys ekonomiczny był głównym powodem ostatnich zmian w systemie emerytalnym. Zmniejszono część składki, kierowaną do Otwartych Funduszy Emerytalnych przy tej samej procentowej wysokości oskładkowania wynagrodzeń. Zmiana była zasadnicza, z 7,3% na 2,3%. Oznacza to zagrożenie dla wypłacalności systemu w przyszłości. Zamiast realnego wsparcia finansowego pozostaną tylko pisemne deklaracje wypłat. W szczególności system kapitałowy nie może już utworzyć dwóch typów funduszy, bardziej agresywnego i bardziej bezpiecznego. By było to możliwe, składka powinna być na poziomie 4.5% - 5% . Tak więc budżet państwa ratowano kosztem przyszłych emerytur.
Reforma emerytalna, która rozpoczęła się w 1999, była bardzo kosztowna. Środki finansowe, które budżet państwa uzyskał dzięki prywatyzacji, zostały użyte na inne cele, nie tylko na utworzenie nowego systemu emerytalnego, jak to zapisano w ustawie. To był rzeczywisty powód problemów w realizacji reformy. Kryzys spowodował też przejęcie środków z Funduszu Rezerwy Demograficznej na bieżące wypłaty.
Opinie partnerów społecznych w sprawie zmian w systemie były ignorowane.
Niestety, większość polityków nie rozumie:
- wagi wypłacalności systemu emerytalnego,
- wagi problemów demograficznych w przyszłości,
- potrzeby wydatkowania środków publicznych teraz, by w przyszłości system emerytalny był wypłacalny,
- potrzeby liczenia się z opinią partnerów społecznych.
Tak więc zagrożenie dochodów przyszłych emerytów jest poważnym problemem społecznym. Gwarancje państwa obejmują tylko świadczenia minimalne, zdecydowanie nie wystarczające na utrzymanie. Tymczasem osoba słabsza, z racji wieku i związanego z nim stanu zdrowia potrzebuje dodatkowych środków na pokrycie kosztów leczenia i tych usług, które osobom pełnosprawnym nie są potrzebne. Na niekorzyść przyszłej wypłacalności systemu emerytalnego wpływa także brak spójnej, wielowymiarowej i stabilnej polityki prorodzinnej państwa.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Licznik odwiedzin
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło