replica watches for sale: fake hublot watches and replica cartier.
Klub Dyskusyjny Myśli Politycznej W Ursusie - Artykuł 2
O nas


Czym jest klub

-Regulamin

-Skład zarządu

-Założyciele Klubu

-Historia Klubu

-Kontakt
   
Działalność

-Cele Klubu

-Artykuły

-Archiwum - spotkania

-Archiwum inne rzeczy
Artykuł 2

Za wschodnią granicą

(rozmowa z księdzem Włodzimierzem Mozolewskim pallotynem, członkiem Klubu Dyskusyjnego Myśli Politycznej)
- Wrócił właśnie ksiądz z Białorusi, który to był już wyjazd?
- Pierwszy raz na Wschód wyjechałem w 1976 roku, był jeszcze Związek Radziecki. Od tamtego czasu – a więc w ciągu bez mała36 lat – spędziłem w sumie 20 lat na Wschodzie. Jeździłem do Moskwy, trafiłem do Petersburga, gdzie w latach 2004-5 byłem ojcem duchownym w tamtejszym seminarium, które kształci księży dla całej Rosji. Odwiedziłem Ukrainę, Białoruś i Litwę.
- Jeździł ksiądz do Polaków?
- Nie, jeździłem do katolików. Są nimi Polacy również Litwini, Białorusini i Rosjanie. Bywają Żydzi. Niedawno ochrzciłem Żyda. Miał raka, powiedział: „Chcę umrzeć jako katolik”.
- Jak się zaczęły dla księdza wyjazdy na Wschód?
- W 1976 roku spotkałem w Wałbrzychu rodzinę z Litwy, która przyjechała odwiedzić krewnych wysiedlonych z Wilna w 1945 r. Powiedzieli mi: „U nas nie ma księdza”. A ja na to: „Zaproście mnie”. I tak znalazłem się w Wilnie. Poszedłem do tamtejszego ministra ds. wyznań i powiedziałem: „Podobają mi się tu ludzie. Chciałbym dla nich pracować w języku polskim albo rosyjskim”. Minister odparł: „U nas nie ma katolików ruskojęzycznych, są tylko mówiący po polsku i litewsku”. „Nie ma sprawy, mogę nauczyć się po litewsku” dodałem. Po tej rozmowie trzech dyskretnych panów chodziło cały czas za mną. Ale i tak udało mi się wtedy pojechać do Kościeniewicz koło Mołodeczna na Białorusi.
- Gdzie teraz był ksiądz?
- Dwa miesiące spędziłem w Orszy nad Dnieprem. Do czasu rozbiorów miasto należało do Rzeczypospolitej, dziś mieszka w nim 120 tys. ludzi. Są dwie parafie katolickie – na prawym i lewym brzegu rzeki. Jedną prowadzą marianie, drugą ksiądz diecezjalny, który studiuje w Warszawie na Uniwersytecie im. kardynał Stefana Wyszyńskiego. Biskup witebski – ksiądz Władysław Blin poprosił mnie, abym pomógł studiującemu księdzu. Kościół jest pod wezwaniem Niepokalanego Serca Maryi .Jest to barak-blaszak przeniesiony z Witebska, może pomieścić 120 osób. Każdego dnia odprawiana jest jedna msza. W niedzielę przychodzi do kościoła 40-70 osób, w tygodniu kilkanaście.
- Czy to są Polacy?
- Są to przeważnie ludzie o polskich korzeniach. Modlą się po polsku, rozumują po polsku, ale mówią po rosyjsku albo białorusku.
- Jaka jest sytuacja katolików na Białorusi?
- Normalna. Kto chce chodzi do kościoła. Nie ma żadnych prześladowań jakie były w czasach Związku Radzieckiego.
- Dziękujemy za rozmowę.

Rozmawiał: Jerzy Domżalski
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Licznik odwiedzin
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło