replica watches for sale: fake hublot watches and replica cartier.
Klub Dyskusyjny Myśli Politycznej W Ursusie - Artykuł 82
O nas


Czym jest klub

-Regulamin

-Skład zarządu

-Założyciele Klubu

-Historia Klubu

-Kontakt
   
Działalność

-Cele Klubu

-Artykuły

-Archiwum - spotkania

-Archiwum inne rzeczy
Artykuł 82

Konfesjonał polityczny.

 

Każdy, kto interesuje się sprawami publicznymi patrząc na postępowanie różnych polityków czasem myślał: gdybym tak mógł go zaprosić na kawę i zapytać o to i o tamto, a także o to dlaczego tak właśnie w tej sytuacji postąpił, gdyby mnie posłuchał pewnie wyszło by lepiej?

 

Książka opracowana przez Jerzego Zalewskiego jest wyjątkowa. Dzięki niej mamy okazję do poznania bardzo prywatnych wypowiedzi osób, które wpływały na polską scenę polityczną. Można powiedzieć, że Jerzy Zalewski ustawił konfesjonał, przed którym uczestnicy ważnych wydarzeń opowiadają, co robili i dlaczego. Mamy zatem możliwość wysłuchania Jarosława Kaczyńskiego, Antoniego Macierewicza, Jana Olszewskiego, Bogdana Borusewicza, Andrzeja Gwiazdy, Lecha Dymarskiego, Ryszarda Bugaja, Lecha Kaczyńskiego, Macieja Zalewskiego, Jana Marii Rokity. Wymienione osoby w różny sposób, ale niewątpliwie wpłynęły na bieg rzeczy w kraju. W książce zdają relacje z tego, co widziały i za co odpowiadały. Jak widać osoby wypowiadające się są przedstawicielami różnych ekip solidarnościowych. Większość z nich była związana z rządem Jana Olszewskiego. Rokita był filarem rządu Suchockiej. Borusewicz jest dygnitarzem w ekipie Platformy Obywatelskiej. Nie ma nikogo, kto reprezentuje ugrupowania komunistyczne i ich sojuszników, bo te środowiska miały wiele okazji do głoszenia swych racji.

 

Zalewski nie ukrywa swego celu. Chodzi mu o to by zrozumieć, dlaczego jest tak trudno odbudować państwo polskie. „Grzebie się” w przeszłości by dotrzeć do teraźniejszości. Jako współautor Zalewski ma niezwykłą umiejętność stawiania ważnych pytań. Pokazuje, że można realizować w Polsce dziennikarstwo, które jest całkowicie inne niż to, jakie nam od lat serwuje TVN czy Gazeta Wyborcza. Jego rozmówcy mogą się spokojnie wypowiedzieć, on im nie przerywa, nie poniewiera nimi, nie poucza, nie przeinacza ich wypowiedzi, nie narzuca swojego punktu widzenia. Jednym słowem nie zachowuje się tak jak niektórzy laureaci Wiktorów, dla których ideałem jest ubowiec, który ma wymuszać zeznania. Zalewski po prostu zna swą rolę profesjonalnego dziennikarza. Wie, że jest od tego by skłonić gościa  do wypowiedzi a nie by na nim coś wymusić lub go obrazić. Stąd, mimo że czasem czytając czujemy napięcie między rozmówcami to czytelnik uzyskuje bardzo wiele. Goście Zalewskiego mówią dużo i szczerze. Czytelnik zatem ma dostęp do spraw, które przez lata stanowiły tajemnicę środowiska lub tajemnicę polityczną.

 

Czytając „Dwa kolory” jesteśmy uczestnikami pasjonujących dialogów o najważniejszych momentach naszej najnowszej historii. Problemy, jakie przedstawiają rozmówcy to: jak doszło do rozwoju opozycji w PRL, jak doszło do Okrągłego Stołu, dlaczego tak a nie inaczej przebiegała transformacja gospodarcza, dlaczego państwo budowane jako wyraz buntu 10 milionów członków NSZZ Solidarność dziś jest tak dalekie od swych obywateli, dzięki komu znów w Polsce wrócił podział na my (społeczeństwo) i oni (władza)?

 

Dwa kolory kojarzą się na ogół z narodową flagą biało czerwoną. Zalewski pisze iż chciałby prześledzić znaczenie w naszej najnowszej historii dwóch różnych kolorów (nurtów) opozycji, niepodległościowego i reformatorskiego (dysydenckiego). Jak wynika z wypowiedzi takich rozmówców jak Jan Olszewski i Jarosław Kaczyński podziały jakie powstały za czasów PRL , trwają do dziś w obecnej klasie politycznej i to one decydują o tym jaka jest Polska i czyja jest Polska. W tym sensie wpływ na obecne czasy ma ręka Kiszczaka i ludzie z dawnego PZPR. Bo to dzięki manipulacjom bezpieki, mimo nikłego poparcia społecznego, nurt reformatorski miał pozycje silniejszą niż niepodległościowy.

 

Materiał historyczny przypomniany przez obu wspomnianych rozmówców nie pozostawia wątpliwości. Różnica między dwoma kolorami środowiska politycznego jest wyraźna. Atak Unii Demokratycznej i Wałęsy na rząd Jana Olszewskiego nastąpił, kiedy zamierzano zmienić sytuację geopolityczną kraju, kiedy rząd szedł dalej niż ustalono z Kiszczakiem przy Okrągłym Stole. Rząd chciał do NATO a inni do NATO-bis, rząd chciał traktatu z Rosją gwarantującego suwerenność a inni nie. Sprawa suwerenności kraju była i pozostała podstawową różnicą dzielącą środowisko solidarnościowe na dwa kolory.

 

Nie będę streszczał bogatych i ciekawych wypowiedzi dziesięciu niezwykłych osób. Namawiam do przeczytania książki, która daje każdemu możliwość prawie prywatnej rozmowy z reżyserami naszej politycznej sceny.

 

------------------

 

 

Dwa kolory – opracował Jerzy Zalewski, Warszawa 2015

Licznik odwiedzin
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło