replica watches for sale: fake hublot watches and replica cartier.
Klub Dyskusyjny Myśli Politycznej W Ursusie - Artykuł 76
O nas


Czym jest klub

-Regulamin

-Skład zarządu

-Założyciele Klubu

-Historia Klubu

-Kontakt
   
Działalność

-Cele Klubu

-Artykuły

-Archiwum - spotkania

-Archiwum inne rzeczy
Artykuł 76

Każdy, kto czyta prozę Waldemara Pernacha i cieszy się z tego, iż ksiązka jest bliska współczesnego życia, ma wrażenie, że Autor powieści „Układy” to ktoś młody. Trudno uwierzyć, że Autor jest z innej epoki, bowiem urodził się w Warszawie w 1936 roku.

 

Pernach to człowiek pod wieloma względami wyjątkowy. Jako literat debiutował, kiedy przeszedł na emeryturę. Od wielu lat także maluje. Znany jest cykl jego obrazów zatytułowany „Internowani w Białołęce”.

 

Można zapytać cóż w tym dziwnego? Otóż niespodzianką jest to, że Waldemar Pernach ma umiejętności literata i malarza a z wykształcenia i zawodu jest inżynierem energetykiem. Ukończył SGPiS oraz Politechnikę Warszawską. Przez wiele lat pracował w Hucie Warszawa a potem w Polskich Sieciach Energetycznych. To podczas pracy w Hucie zaczął pracować dla Komitetu Obrony Robotników oraz dla Solidarności Energetyków. Nic dziwnego, że przy takim życiorysie zawodowym Autorowi nie brakuje wątków do opisania. Można by powiedzieć krótko: oby więcej było w Polsce takich inżynierów, którzy mają serce wrażliwe na sprawy społeczne a potem potrafią wyrazić pędzlem i piórem to, co przeżyli.

 

„Układy” to kolejna powieść Waldemara Pernacha. Tym razem Autor pomija wątki z dzieciństwa, które przedstawił w książce „Wzorowy pacjent”. Tam otrzymaliśmy unikalny opis życia na przedwojennej warszawskiej Pradze. Teraz Autor wraca do czasów Solidarności i transformacji. „ Układy” to książka napisana językiem żywym, językiem zwykłych ludzi a nie pełnym finezji językiem literackim. To daje książce walor autentyzmu, dzięki temu widzimy  świat takim jakim był, czasem brutalny a czasem głupi, wobec którego wielu z nas było często bezradnych .

 

Wydaje się, że ten autentyzm opisanych przeżyć czyni z książki  dokument pokolenia, które żyło na przełomie epok, najpierw w epoce socjalistycznego świata, potem w czasie konwulsji tego ustroju, a wreszcie podczas powstawania  nowej wolnej Polski. Autor potrafi znakomicie pokazać jak dawni bohaterowie Solidarności stają się ofiarami transformacji społeczno- ekonomicznej.

 

Kiedy czyta się prozę Pernacha to tamte czasy wracają, stają przed oczyma czytelnika. Wiadomo, że historia dociera do ludzi nie poprzez podręczniki czy monografie napisane przez uczonych, lecz poprzez skróty a więc film, literaturę, piosenkę. Książka Pernacha jest obrazem czasów, które minęły, ale które u wielu są jeszcze w pamięci. Tyle, że w pamięci zachowujemy obrazy nieuporządkowane, pełne emocji i subiektywnych odczuć. Autorowi należy podziękować za to, że podjął się trudu rozliczenia z najnowszą historią kraju, która dotknęła, pokiereszowała, zmieniła nas wszystkich.

 

Pisząc Pernach stosuje język typowy dla zwykłego przechodnia warszawskiej ulicy, czasem pół dziennikarski, czasem bliski felietonu. Dzięki temu ma szanse dotrzeć do czytelników młodych, dla których czas budowy wolnej Polski to okres przeszłości a nie wspomnień. W najnowszej powieści Pernacha poznajemy Polskę poprzez bardzo lakoniczne opisy. Obraz kraju budowany jest czasami takim stylem jakby Autor pisał dla nas SMS-y. Czasem aż szkoda, że Pernach nie przedstawia spraw w sposób dłuższy, że poprzestaje na szalonych skrótach. Lecz to jest cena, jaką płaci za możliwość dotarcia do młodszego czytelnika. Ten czytelnik nie oczekuje wykładu ani długiej opowieści lecz czeka na krótkie błyski światła ukazujące, to co minęło lub co jeszcze trwa - jest. I taka jest najnowsza powieść Pernacha „Układy”.

 

Waldemar Pernach – Układy, Wyd. Akces, Warszawa, 2014

Licznik odwiedzin
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło