replica watches for sale: fake hublot watches and replica cartier.
Klub Dyskusyjny Myśli Politycznej W Ursusie - Artykuł 71
O nas


Czym jest klub

-Regulamin

-Skład zarządu

-Założyciele Klubu

-Historia Klubu

-Kontakt
   
Działalność

-Cele Klubu

-Artykuły

-Archiwum - spotkania

-Archiwum inne rzeczy
Artykuł 71
ROZWÓJ GOSPODARCZY POLSKI I SŁOWACJI A KRYZYS FINANSOWY W LATACH 2008-2013

 

 

Kryzys w Stanach Zjednoczonych Ameryki i w Europie Zachodniej rozpoczął się w II połowie 2008 r. Jego skutki niemal natychmiast odczuły kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polska i Słowacja.

Niezależnie od tego, pewne objawy przegrzania koniunktury w gospodarkach regionu można było zaobserwować już w latach 2005-2007. Ówczesny, stosunkowo szybki wzrost gospodarczy, oparty był w znacznej mierze na obcym kapitale i szerokiej akcji kredytowej banków. Rósł więc deficyt w obrotach bieżących z zagranicą, a gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa miały coraz większe zadłużenie.

Ta zależność od zagranicznego kapitału stała się zresztą jednym z głównych kanałów transmisji załamania gospodarczego z krajów wysokorozwiniętych do wielu innych.

Sytuacja Polski i Słowacji była w latach 2008-2013 pod wieloma względami podobna. Świadczą o tym m. in. nagłówki prasowe z tego okresu, takie jak ten z 23 stycznia 2009 r.: „Polska i Słowacja wyspami w morzu recesji”[1].

Chodziło m.in. o to, że Słowacja była pierwszym, a Polska drugim krajem w Unii Europejskiej pod względem tempa wzrostu produkcji przemysłowej. Wkrótce jednak okazało się, że to Polska pozostanie jedynym państwem członkowskim UE, które uniknęło recesji sensu stricte.

Kryzys zweryfikował też kondycję systemów bankowych w regionie, w wyniku czego podzielił się on na bardziej stabilną północ, w tym Polskę i Słowację, oraz słabsze południe.

Z drugiej jednak strony Słowacja należała w okresie kryzysu do krajów o wysokim poziomie bezrobocia strukturalnego.

Również według prognoz Polska i Słowacja to kraje, których gospodarki co prawda nie są najbardziej podatne na kryzys, ale wymagają wzmożonej uwagi[2] i reform strukturalnych.

Słowacja wypada natomiast korzystniej od Polski pod względem wielkości eksportu w odniesieniu do liczebności populacji. Filarem słowackiego eksportu jest motoryzacja. Oba te fakty, sprowadzające się poniekąd do uzależnienia od sytuacji na rynkach zagranicznych, stały się jednak przyczyną poważnych problemów w czasie kryzysu.

Istotnym wydarzeniem było przyjęcie przez Słowację euro 1 stycznia 2009 r. Najważniejszym pozytywnym rezultatem wysiłków w tym zakresie było znacznie wcześniejsze spełnienie kryteriów konwergencji makroekonomicznej – fiskalnych i monetarnych.

Polska gospodarka okazała się bardziej odporna na kryzys z kilku powodów, a mianowicie dzięki rozmiarom rynku wewnętrznego, oparciu wzrostu konsumpcji głównie na rosnących dochodach, a nie kredycie, bardziej zróżnicowanej strukturze produkcji i eksportu,  lepszej kondycji finansowej banków, zmiennemu kursowi walutowemu oraz dużej zdolności adaptacyjnej polskich małych i średnich przedsiębiorstw.

Kluczowym a zarazem najtrudniejszym momentem dla polskiej gospodarki w badanym okresie był przełom lat 2008 i 2009. W tym czasie znacząco spadł popyt na polskie towary za granicą, w rezultacie czego przedsiębiorcy zaczęli ograniczać działalność produkcyjną. Niepewność wywołała z kolei odpływ kapitału zagranicznego, co doprowadziło do spadku wartości złotego i umożliwiło poprawę bilansu handlowego. W całym roku 2009 polski PKB urósł o 1,6%. Najsłabsze tempo odnotowano w pierwszym kwartale – zaledwie 0,4%.

W czwartym kwartale 2008 r. miało też miejsce spowolnienie wzrostu gospodarczego Słowacji (2,5%), która w poprzednich trzech kwartałach była jednym z najszybciej rozwijających się krajów regionu (7,8% r/r).

 Początek 2009 r. okazał się jeszcze gorszy. Słowacki PKB po raz pierwszy od dziesięciu lat spadał. W pierwszym półroczu skurczył się aż o 5,5% r/r. Było to wynikiem równoczesnego spadku popytu wewnętrznego i zewnętrznego. W drugiej połowie roku sytuacja uległa poprawie. W ujęciu kwartalnym słowacka gospodarka rosła najszybciej w całej Unii Europejskiej. Skutek odniosły tym samym programy antycykliczne realizowane zarówno w kraju, jak i zagranicą (zwłaszcza bodźce fiskalne i dopłaty do zakupu nowych samochodów). W 2010 r. Słowacja osiągnęła najwyższe tempo wzrostu PKB w Europie Środkowo-Wschodniej. W 2011 r. – najniższą. W 2012 r. gospodarka tego kraju ponownie należała do najszybciej rozwijających się w regionie. Motorem wzrostu pozostawał eksport. Dynamika jednak wykazywała tendencję malejącą. W 2013 r. nastąpiło dalsze spowolnienie. PKB w cenach bieżących urosło tylko o 1,5%. Słowacka gospodarka nie powróciła więc jeszcze do poziomu rozwoju sprzed kryzysu.

Polska polityka fiskalna w latach poprzedzających kryzys była nadmiernie ekspansywna, co skutkowało narastaniem nierównowagi strukturalnej finansów publicznych. Nie wykorzystano w sposób wystarczający okresu wzrostu, by zreformować strukturę wydatków publicznych. Między innymi dlatego nie udało się uniknąć pogorszenia nierównowagi fiskalnej w czasie kryzysu. W przypadku kolejnego załamania gospodarczego możliwości stymulowania polskiej gospodarki byłyby poważnie ograniczone.

Na Słowacji natomiast, począwszy od roku 2000, dług publiczny w odniesieniu do PKB systematycznie spadał, do roku 2008 włącznie. Następnie zaczął rosnąć (największy przyrost odnotowano w 2012 r.), w sumie do 2013 r. o ponad 17 pkt proc.



[1] http://tvn24bis.pl/informacje,187/polska-i-slowacja-wyspami-w-morzu-recesji,83537.html

[2] Nadchodząca burza. Raport z transformacji. Kryzys w krajach Europy Środkowej i Wschodniej oraz w strefie euro, PwC, Krynica Zdrój 2012, s. 5.

Licznik odwiedzin
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło