replica watches for sale: fake hublot watches and replica cartier.
Klub Dyskusyjny Myśli Politycznej W Ursusie - Artykuł 43
O nas


Czym jest klub

-Regulamin

-Skład zarządu

-Założyciele Klubu

-Historia Klubu

-Kontakt
   
Działalność

-Cele Klubu

-Artykuły

-Archiwum - spotkania

-Archiwum inne rzeczy
Artykuł 43

Tylko nie Platforma

Z gdańskiego spotkania tzw. Platformy Oburzonych, z udziałem przedstawicieli ponad 100 różnych organizacji i inicjatyw obywatelskich, przebiły się do mediów - dwa nazwiska; szefa Solidarności Piotra Dudy i muzyka Pawła Kukiza oraz dwa główne postulaty; usankcjonowania przez władzę wyników referendów i wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych. Pierwszy  postulat nie budzi większych wątpliwości, byłaby to bowiem jak najbardziej demokratyczna, bezpośrednia forma egzekwowania swoich praw przez obywateli. Referendum, zgodnie z Konstytucją i ustawą o referendum mogą zarządzić z własnej inicjatywy sejm lub prezydent. Mogą też obywatele, jeśli zbiorą poparcie minimum 500 tyś osób pełnoletnich, ale tylko wtedy, gdy na to referendum zgodzi się sejm. „Oburzonych” słusznie oburza odrzucenie przez sejm referendum w sprawie wieku emerytalnego, po tym jak NSZZ Solidarność zebrało 1.4 mln podpisów ludzi, którzy nie życzą sobie pracować dłużej. Tak jak oburza fakt, że 5-ciu członków KRRiT ma w nosie 2.5 mln ludzi domagających się swoimi podpisami obecności Telewizji Trwam na powszechnym multipleksie. I to jest rzeczywiście oburzające, że sejm, nie dając żadnej szansy na referendum, o którego o prawdziwym powodzeniu decyduje dopiero więcej niż połowa uprawnionych do głosowania, faktycznie zamka tę drogę korygowania polityki państwa przez jego obywateli. Poważne, w sprawach wagi państwowej referendum, jest więc u nas fikcją, tym bardziej, że obywatele nie mogą nawet pomyśleć o referendum np. w sprawie podatków. Pozostaje nam zatem referendum lokalne w drobnych sprawach, jak na przykład odwołanie rady gminy czy burmistrza. Paweł Kukiz nie jest jednak uczciwy, gdy mówi w wywiadzie dla „Dziennika.pl” - „Teraz możemy przynieść 8 mln podpisów zebranych w referendum w sprawie emerytury 67, a i tak Niesiołowski z Hofmanem decydują o tym, czy naród ma rację”. Niestety to oni decydują, ale Hofman zagłosował za referendum. Za mało było Hofmanów, a Kukiz zachował się tak samo jak na dawnych „śniadankach mistrzów” w TVN z udziałem premiera Tuska.

Drugi gdański postulat, wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych, tylko z pozoru wydaje się słuszny. Z pozoru, gdyż

okazuje się dziś, że nie tylko ordynacja większościowa z jednomandatowymi okręgami wyborczymi zapewnia stabilność rządu. Platforma ma taką stabilność w sejmie dzięki obecnej ordynacji proporcjonalnej. Nie prawdą jest, że w ordynacji większościowej, poseł wybrany w okręgu jednomandatowym większością głosów jest bardziej niezależny od swojej partii a silniej związany ze swoimi wyborcami. Wybory do senatu w 2011 roku dowiodły, że większość mandatów zdobyła Platforma, a jak „niezależnie” głosują jej senatorowie. Najwięksi zwolennicy JOW, śp. prof. Jerzy Przystawa i prof. Mirosław Dakowski, słusznie zaś uważali, że ordynacja większościowa „podcina korzenie korupcji”, gdyż ordynacje proporcjonalne reprodukują w kolejnych wyborach z reguły zastany układ. I tu można się zgodzić z „Platformą Oburzonych”, że postulat zmiany obecnego układu politycznego wydaje się koniecznością. Do krajów lepiej zorganizowanych wyborczo (USA, Anglia, Francja, Kanada), z ordynacją większościową, dołączyły ostatnio Włochy. Czy ta zmiana zapewniła im stabilność rządów, zmniejszyła korupcję, upodmiotowiła obywateli?

Nie ma idealnej ordynacji wyborczej. Jej ciągłe zmiany okazują się najczęściej sposobem na zapewnienie (politykom, partii) kolejnego zwycięstwa wyborczego. Ale warto o tym rozmawiać i szukać rozwiązań.      

I na koniec. Oba gdańskie postulaty, aby przestały być tylko pomysłami, wymagają zmiany obecnej konstytucji, na co się dziś nie zanosi. Trzeba więc szukać rozwiązań w obecnych warunkach politycznych i szykować się do następnych wyborów nie zrażając sobie ludzi oskarżeniami wobec PiS oraz nazwą, która nie koniecznie musi być poprzedzona słowem „Platforma”.

Wojciech Reszczyński

328Nasz Dziennik 21.03.13

Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Licznik odwiedzin
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło